Sezon zwieńczony rekordem!

By On 25 września 2012 · 1 Comment

To był bardzo udany sezon(kolejny zresztą ;)). Były emocje i walka na tysięczne sekundy o zwycięstwo na King of Germany. Było spore zaskoczenie super śliskim dragstripem(swoją drogą trochę dziwnie się później oglądało na Nitrolympx ProStocki, jeżdżące wolniej niż Vetta). Nie zabrakło też pokazów podczas imprez w różnych miastach Polski. Ale cały czas pozostał niedosyt, bo wiedzieliśmy, że nasze auto stać na więcej. Dlatego na zakończenie sezonu postanowiliśmy się wybrać na Węgierskie lotnisko w Kiskunlachaza, gdzie tor jest zawsze świetnie przygotowany, ilość przejazdów dowolna, a trakcja wręcz wymarzona.

Zaczęliśmy od testów na zapasowych, mniejszych kołach, mocy zmniejszonej do minimum, ot tak, żeby zobaczyć czy wszystko działa poprawnie, a nowe ustawienie tylnego zawieszenia sprawdza się w boju tak jak to sobie wyliczyliśmy. Czas pierwszego przejazdu 9,4s pokazał, że musimy jeszcze trochę dopieścić ustawienia, zanim zaczniemy podnosić moc, a do tego znaleźliśmy „mały” defekt jednej z opon.

 

I całe szczęście, bo jeszcze jednego przejazdu by na pewno nie wytrzymała, a eksplodująca opona w najmniej spodziewanym momencie to nic fajnego..

Kolejny przejazd i czas 8,5s, czyli jest dobrze, pozostało wprowadzić jeszcze lekkie korekty w ciśnieniu opon i kompresji tylnych amortyzatorów, żeby auto jeździło stabilniej i można podnosić moc 🙂

O tak! Nowy rekord ET 8,11s, świetny start z 60ft 1,26s to jest to o co chodzi! Ale przecież można spróbować pojechać jeszcze szybciej 🙂

Czas sprawdzić czy wszystko gra, przeanalizować logi i filmy z poprzedniego przejazdu, uzupełnić brakujące płyny i wracamy na tor.

Chwila skupienia w kolejce do startu, bo na błędy podczas przejazdu nie ma czasu. Wszystko musi zadziałać idealnie, żeby jeszcze poprawić rekord.

I znów się udało! ET 8,09 czyli o włos od „siódemki”, przy nieco gorszym starcie niż w poprzednim przejeździe. Niestety na tak dobrej trakcji trochę za słabo działała nasza procedura startu i auto pełną moc generowało z delikatnym opóźnieniem. Jeszcze jeden przejazd z ET8.10 potwierdził nasze przypuszczenia. Musimy trochę zmienić system startu, bo w nim tkwi klucz do dalszej poprawy czasów.

Niestety w tym roku nie udało się pojechać „siódemki” ale i tak poprawa czasu o 0,41s w stosunku do zeszłego sezonu bardzo nas cieszy, tym bardziej, że wiemy nad czym musimy popracować przez zimę.

Przy okazji chcielibyśmy bardzo podziękować kibicom trzymającym za nas kciuki i wspierającym nas  sponsorom. To był bardzo udany sezon!

{lang: 'pl'}
Tagged with:
 

One Response to Sezon zwieńczony rekordem!

  1. Andrzej napisał(a):

    8 sekund ?! Ależ to auto ma „darcie” 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*